„Wstyd” Olgi Świąteckiej i Moniki Redzisz

Wybierając się na wernisaż wystawy „Wstyd” Olgi Świąteckiej i Moniki Redzisz, nie wiedziałam, o czym dokładnie opowiada prezentowany projekt. Samo hasło „wstyd” nie dało mi jasnego wyobrażenia, zresztą chyba nigdy nie poświęciłam temu zagadnieniu zbyt dużo uwagi. Prawdą jest, że wstyd jest wszechobecny, przybiera różne formy, jest mniej lub bardziej oczywisty, jednak tematy poruszane przy okazji realizacji projektu dalece wykraczają poza prostą definicję wstydu. Wstyd jest tutaj pretekstem, jest skutkiem ubocznym, jest całą masą innych emocji. Pod nim kryją się poruszające ludzkie historie, przeróżne doświadczenia, problemy, ból.

Patrząc na fotografie nie jesteśmy w stanie tego wszystkiego zauważyć. Dlatego integralnym elementem wystawy jest katalog z zapisem z rozmów z bohaterami.

Zdjęcia same w sobie są mało sugestywne, same nie opowiadają, nie mówią za siebie. Oceniając same fotografie, można by powiedzieć, że są to ładne portrety – niektóre pełne emocji, inne bardziej zdystansowane lub tajemnicze. Wyczuwamy również intymną atmosferę towarzyszącą fotografowaniu i niewątpliwą bliskość fotografa i bohatera. Jednak tego projektu nie da się sklasyfikować jako projekt czysto fotograficzny. Bez wspomnianego tekstu fotografie tracą swoją głębię. Fotografia bez tekstu spłyca przekaz, same zdjęcia możemy przecież obejrzeć w kilka minut. Inaczej jest z tekstem. Dzięki niemu zatrzymujemy się na każdej fotografii, wchodzimy w nie głębiej, przeżywamy historie bohaterów.

Fotografia jest tutaj o tyle ważna, że pozowanie często jest powodem skrępowania, wstydu. Zezwolenie na fotografowanie, podobnie jak podzielenie się osobistą historią, jest zmierzeniem się ze wstydem. Mamy więc do czynienia z podwójnym otwarciem się przed fotografującym.

Projekt „Wstyd” to nie tylko wystawa fotografii, to przede wszystkim bardzo wrażliwe spojrzenie na człowieka, to spotkanie z drugim człowiekiem, to przykład fotografii „humanistycznej”, ludzkiej, wychodzącej daleko poza obraz.

Przytoczone historie są wciągające i poruszające. Czytając je zdałam sobie sprawę z tego, jak mało wiemy o ludziach żyjących wokół nas. Wszyscy mamy wiele twarzy, wszyscy tworzymy bariery zbudowane ze wstydu bądź strachu. Niesamowite jest to, że każdy czuje się w swoich problemach odosobniony, mimo że nasze doświadczenia są doświadczeniami ludzkimi, a więc uniwersalnymi. Zastanawiam się, dlaczego tak udajemy, wciąż odgrywamy różne role, a niechciane emocje zamiatamy pod dywan wstydu.

Jak widzicie wystawa zmusza do refleksji, dlatego wszystkim polecam się na nią wybrać i obowiązkowo przeczytać towarzyszące jej teksty.

Nowe Miejsce, Al. Jerozolimskie 51 lok. 2

czynne:
wt.-pt. 17:00-20:00, sob.-ndz. 14:00-18:00

Oprowadzania kuratorskie: niedziela 15 XII 2013, godz. 14:00
Finisaż: sobota 4 I 2014, godz. 19:00

Katalog można pobrać na stronie: http://e.org.pl/fotoprezentacje-wernisaz/

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: